Dzień dobry,
Chciałbym uwzględnić częściowe przytrzymanie blachą trapezową przy analizie wyboczeniowej pasa górnego kratownicy. Mój pomysł jest taki:
1. Obliczam sztywność na ścinanie blachy trapezowej S wg wzoru 11.45 normy PN-EN 1993-1-3:2024
2. Na pasie górnym kratownicy zadaję w rozstawie co 1m, podpory sprężyste. Sprężystość każdej z podpór K wyznaczam dzieląc obliczoną wcześniej sztywność blachy przez długość elementu (pasa górnego kratownicy); K=S/L. Analogiczne działanie było przeprowadzone w artykule Gammacad dotyczącym współpracy belki stalowej z blachą trapezową.... W tym punkcie mam największą wątpliwość, czy jest to poprawne założenie, ponieważ przytrzymanie danego elementu zależy od jego długości. Innymi słowy im krótszy element, tym lepiej go blacha trapezowa przytrzymuje.
3. Zadaję także dodatkowe podpory punktowe o odpowiedniej sztywności imitujące tężniki rurowe.
4. Przykładam siłę ściskającą do pasa górnego o wartości 1kN i przeprowadzam analizę wyboczeniową.
5. Długości wyboczeniowe poszczególnych odcinków pasa górnego z płaszczyzny kratownicy odczytuję z odpowiedniej tabeli, i takie długość zakładam przy wymiarowaniu tego elementu. Tu kolejna wątpliwość - dlaczego długości wyboczeniowe w płaszczyźnie kratownicy oraz z jej płaszczyzny są takie same?
Proszę o opinię dotyczącą tego toku rozumowania lub sugestie co do alternatywnego podejścia do problemu.
Pozdrawiam